Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lipca 2013

51/ bonjour!

Bonjour kochani! Wróciłam, cała i zdrowa, lecz ciągle zmęczona. 10 godzin podróży potrafi wykończyć nawet jeśli ciągle się śpi. Byłam (jestem) lekko zawiedziona, bo wróciłam bez bagażu doświadczeń, który miałam zdobyć, ale i zadowolona ze spędzonych dni inaczej niż zawsze i z nowymi osobami. 


Pogoda słabo dopisywała na co moja walizka wogóle nie była przygotowana. Ciągłe deszcze, zimno, jakby jesień, a nie lato. Choć lubię tą aurę to jednak zabranie prawie samych letnich ciuszków dawało się we znaki. Większość sukienek czy spódniczek wogóle nie założyłam. Słońce przywitało nas tylko na 3 ostatnie dni, a w dniu wyjazdu pożegnał znów deszcz.


Widoki zza okna były naprawdę piękne. 



Czesanie, malowanie.



Na zakupach też się było. Obowiązkowo!


A co innego, jak nie buty, butoholiczka musi kupić? To się chyba stanie moją małą tradycją. Ale hej, kupiłam tylko dlatego, że była przecena! 
Moim wynalazkiem był też sok truskawkowo-miętowy, pobijający jabłkowo-miętowego tymbarka.


Najlepsza surówka ever.


A po obiedzie zazwyczaj czekało ciasto. Ogólnie jedzenie było bardzo dobre, nie było problemu z wegetariańskimi potrawami i jakoś nawet byłam tam bardziej głodna niż zazwyczaj w domu. Jadłam normalnie i uczyłam się nie przejmować. A wszyscy i tak skakali wokół mnie podziwiając moją chudość, czy też urodę. To chyba coś znaczy.


W pokoju też się czasem nudzi.





Próba do pokazu, a potem sesja. Na zdjęcia z pokazu i sesji muszę poczekać, narazie mam tylko swoje amatorskie, dokumentujące zdjęcia, aczkolwiek myślę, że brałam udział w lepszych rzeczach. Stąd ten zawód, bo myślałam, że to będzie taka wielka bomba dla mnie, wyzwanie. 

Kończąc i nie zamęczając Was już więcej: jestem zadowolona i fajnie, że tam pojechałam. W wolnych chwilach nadrabiałam książkę o Coco Chanel i powiem Wam, że jestem coraz bardziej zdumiona jej osobą. Jednak zostawię to na jakiś inny post po skończeniu całej książki. 
A za rok przewiduję już jechać do prawdziwej modelingowej pracy, a narazie cieszę się tym co miałam i jeszcze będę miała w te wakacje - "tysiące" sesji. Jak narazie - dobrze być w domu! 


 Na (w końcu) domowe śniadanie: bułka razowa z serem żółtym/kremowym białym serkiem (z pieprzem i solą) ze szczypiorkiem, jajkiem, ogórkiem i sałatą.

niedziela, 7 lipca 2013

48

 Chleb wieloziarnisty z twarogiem, jajkiem i pomidorkami


A co jest najlepszym dodatkiem do śniadania? 
FashionTV! 

piątek, 5 lipca 2013

46


























Chleb purpur z pastą jajeczną ze szczypiorkiem i ogórkami


Nie ma jagód na słodki poranek. Jagody będą dziś pod wieczór. Na słodki wieczorek. Przy filmie z Mamą. (Możecie rzucać w komentarzach tytułami filmów, które polecacie do oglądnięcia. Obojętnie jakie gatunki. Będę wdzięczna :))
A najlepsza pasta jajeczna jest właśnie ze szczypiorkiem.

czwartek, 4 lipca 2013

44


























Żytni chleb z kremem jagodowym z twarogu, ciepłe mleko



























Pytania od Wiktorii B (dzięki!):

1. Piosenka idealna na dziś to.. 
Jak narazie bez piosenki.
2. Miejsce, w którym czuję się jak ryba w wodzie, to..
Przed aparatem, na sesjach, na wybiegu.
 3. Wiśnie czy czereśnie?
Ciężko powiedzieć, bo nie przepadam za tymi owocami wogóle.
4. Morze, jezioro czy góry?
Morze i góry.
5. Miałaś w dzieciństwie wymyślonego przyjaciela? Jeśli tak, jak się nazywał, jak wyglądał?
Za takiego "wymyślonego przyjaciela" mogę uznać misie? Te najlepsze i najukochańsze zawsze nazywałam, gadałam do nich i bawiłam się z nimi :D niestety nie pamiętam nazw.
6. Czego nigdy w życiu nie spróbujesz? (chodzi o jedzenie) 
Ślimaków.
7. Najlepsze dodatki do pizzy, to..
Ser! Pomidory, pieczarki, cukinia, wszelkie warzywa.
8. Gdzie najchętniej odpoczywasz?
W domu, na łóżku.
9. Jaki powinien być mężczyzna idealny? 
Ideał to nuda. Ale na pewno powinien umieć być przyjacielem, nie tylko czyimś facetem. Wyrozumiały, pozytywnie szalony i lekko roztrzepany, ale i troskliwy. Powinien mieć swoje pasje i zainteresowania... dużo można by wymieniać.
10. Jesteś tolerancyjna?
Tak.
11. Jestem mistrzem w..
W robieniu bałaganu (niestety!). :D

piątek, 28 czerwca 2013

38


























Chleb purpur z serem żółtym, szczypiorkiem i pomidorkami malinowymi z pieprzem i solą


Zła noc.
Zaspany poranek bez chęci na cokolwiek.
Zimna woda na twarz, zielona herbata, szybka, najprostsza z możliwych, ale jaka dobra, kanapka, kochana sukienka i buciki nie szpilki, ani obcasy. (Jak zwykle byłam jedną z nielicznych osób bez podwyższających butów. Wystarczy mi, że kiedyś będę musiała wytrzymywać w szpilkach po wiele godzin na pokazach. Tym czasem odpoczywam na płaskich butach). 
Miła i zaskakująca niespodzianka podwyższenia oceny z geografii o czym do pory otrzymania świadectwa nic nie wiedziałam! 
I uśmiech, gdy wychodziłam ze szkoły, już nic nie musząc. 

sobota, 22 czerwca 2013

33


Śniadanie: Chleb purpur z sałatą, serem żółtym, ketchupem i pomidorem

W dzieciństwie Mama lubiła polewać mi kanapki ketchupem (tworząc z nich np kochane uśmieszki!). Przypomniałam sobie właśnie, że to najlepsze kanapki jakie wogóle istnieją.
I to nic, że chociaż ostatnio myślałam, że coraz bardziej lubię się z aparatem po tej stronie, to znów się rozczarowałam. To nic. Jeszcze dojdę do wprawy.
Chleb purpur to najlepszy (i najzdrowszy) chleb, jaki znalazłam i jaki najczęściej z Mamą kupujemy.

sobota, 18 maja 2013

5

Grzanki z chleba purpur z kremowym serkiem, truskawkami i borówkami; zimne mleko.
(Toast with purpur bread with creamy cheese, strawberries and bilberries; cold milk)

Ku zasadzie "mleko musi być", czyli w każdym śniadaniu, które nie jest na mleku, a jest słodkie to w kubeczku obok mleko jest wręcz obowiązkiem. Z nawyku chciałam je zagrzać do ciepłości, jak to w zimie zawsze i bez wyjątku, ale przecież jest tak ciepło, przecież z otwartego okna wchodzi tyle podeszczowej, jednak ciepłej świeżości. Mam ochotę na zimne mleko. I było zimne. I było orzeźwiające.