Tak prosto, tak zdrowo, tak smacznie! W sam raz na nowy start, na zmiany, na zaspokojenie tęsknoty za prostotą. I nawet aparat współpracował dziś posłuszniej.
Kasza owsiana z borówkami
(Oat groat with bilberries)
Czy często piszecie swoje pierwszy posty po raz drugi? To śmieszne, wrócić do takiego totalnego początku, to śmieszne wpisać tą pierwszą jedynkę jako numer postu. A to wszystko pierwsze, ale przecież po raz drugi. Będę też z Wami obchodzić drugi jubileusz setnego posta. Jak dobrze, że to nie jest po prostu początkiem, bo przecież byłam z Wami już tu długo. Jest to początek moich zmian. Początek nauki odżywiania, początek patrzenia pod siebie, początek czerpania samej przyjemności z bloga. Mam nadzieję, że również początek mojego szczęścia, chwytania życia i marzeń garściami. Dzięki pewnej rozmowie mam naprawdę nowe i dobre podejście.
