poniedziałek, 13 maja 2013

1 / nowy start

Tak prosto, tak zdrowo, tak smacznie! W sam raz na nowy start, na zmiany, na zaspokojenie tęsknoty za prostotą. I nawet aparat współpracował dziś posłuszniej.

 Kasza owsiana z borówkami
(Oat groat with bilberries)

Czy często piszecie swoje pierwszy posty po raz drugi? To śmieszne, wrócić do takiego totalnego początku, to śmieszne wpisać tą pierwszą jedynkę jako numer postu. A to wszystko pierwsze, ale przecież po raz drugi. Będę też z Wami obchodzić drugi jubileusz setnego posta. Jak dobrze, że to nie jest po prostu początkiem, bo przecież byłam z Wami już tu długo. Jest to początek moich zmian. Początek nauki odżywiania, początek patrzenia pod siebie, początek czerpania samej przyjemności z bloga. Mam nadzieję, że również początek mojego szczęścia, chwytania życia i marzeń garściami. Dzięki pewnej rozmowie mam naprawdę nowe i dobre podejście.

11 komentarzy:

  1. trzymam kciuki! Oby blog w jakimś stopniu pomógł Ci w osiągnieciu tego celu! takze do dzieła :) dodaje do ulubionych i będę Ci kibicować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Borówki, uwielbiam! Początek czegoś nowego, przyjemnego i smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się niezwykle cieszę, że chcesz i masz chęci na start, który będzie pozytywny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj muszę zjeść takie śniadanko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał, bardzo pozytywny post :) Trzymamy kciuki żeby wszystko było po Twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jadłam nigdy kaszy owsianej. Zastanawiam się jak smakuje.. Wygląda tak kremowo. Idealnie.

    Mam nadzieję, że ten nowy początek to coś dobrego dla Ciebie :) trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za nowy początek :)
    Prostota czasami jest najlepszym rozwiązaniem!

    OdpowiedzUsuń
  8. Może nie często, ale ja powrót po ponad pół roku mam za sobą :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Udanego ponownego startu!:)

    OdpowiedzUsuń