W dzieciństwie Mama lubiła polewać mi kanapki ketchupem (tworząc z nich np kochane uśmieszki!). Przypomniałam sobie właśnie, że to najlepsze kanapki jakie wogóle istnieją.
I to nic, że chociaż ostatnio myślałam, że coraz bardziej lubię się z aparatem po tej stronie, to znów się rozczarowałam. To nic. Jeszcze dojdę do wprawy.
Chleb purpur to najlepszy (i najzdrowszy) chleb, jaki znalazłam i jaki najczęściej z Mamą kupujemy.
Przepyszne kanapki. ;D
OdpowiedzUsuńNigdy nie słyszałam o tym chlebie. Pewnie dlatego, że u mnie nie można go dostać - a szkoda bo bym spróbowała :)
OdpowiedzUsuńCo do kanapek to wyglądają bardzo smacznie :) Ja nigdy nie przepadałam za keczupem, zwłaszcza na kanapkach - za to moja siostra go bardzo lubi :)
na pewno twoje zdjęcia będą coraz lepsze ;) już są fajne !
OdpowiedzUsuńa takie kanapki zawsze okej ,pyszne ;)
Zdecydowanie wolę ketchu z ogórkiem, ale kanapki miałaś pyszne!
OdpowiedzUsuńNie ma to jak kanapeczki :)
OdpowiedzUsuńMi tez one przypominaja dziecinstwo :D
OdpowiedzUsuńMniam !