sobota, 22 czerwca 2013

33


Śniadanie: Chleb purpur z sałatą, serem żółtym, ketchupem i pomidorem

W dzieciństwie Mama lubiła polewać mi kanapki ketchupem (tworząc z nich np kochane uśmieszki!). Przypomniałam sobie właśnie, że to najlepsze kanapki jakie wogóle istnieją.
I to nic, że chociaż ostatnio myślałam, że coraz bardziej lubię się z aparatem po tej stronie, to znów się rozczarowałam. To nic. Jeszcze dojdę do wprawy.
Chleb purpur to najlepszy (i najzdrowszy) chleb, jaki znalazłam i jaki najczęściej z Mamą kupujemy.

6 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tym chlebie. Pewnie dlatego, że u mnie nie można go dostać - a szkoda bo bym spróbowała :)

    Co do kanapek to wyglądają bardzo smacznie :) Ja nigdy nie przepadałam za keczupem, zwłaszcza na kanapkach - za to moja siostra go bardzo lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno twoje zdjęcia będą coraz lepsze ;) już są fajne !
    a takie kanapki zawsze okej ,pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie wolę ketchu z ogórkiem, ale kanapki miałaś pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tez one przypominaja dziecinstwo :D
    Mniam !

    OdpowiedzUsuń