Owsianka na mleku z cukinią i truskawkami
W dali drugie wydanie magazynu YOGA.
Już chyba sama w domu nie zacznę tego ćwiczyć, ale od września zapisuję się na zajęcia. W domu jakoś nie czuję, że to TO. Nie czuję tej refleksji, przyjemnego zmęczenia itp. Bardziej skupiam się na tym jak mam to wykonać i na patrzeniu w obrazki niż na sobie. Dlatego zajęcia od września.
Jutro wieczorem wyjeżdżam nad morze. Sopot. Całe Trójmiasto. Kocham. Obawiam się tylko tego, że to wyjazd z tatą.
A dzisiaj dostałam dwie zapowiedzi najnowszych zdjęć. Już dawno nie byłam tak mocno zadowolona ze zdjęć. Oczywiście, że ja zawsze cieszę się z sesji i z efektów, kocham to, ale jednak jedne fotografie mogą podobać się bardziej, a drugie mniej. Te nowe zaliczę do jednych z najlepszych ostatnich zdjęć. Właśnie na takie efekty czekałam! I w końcu je mam (a raczej będę miała).
Ogromnie się cieszę.
ooo nad morze, też bym si chętnie wybrała. życzę udanego wyjazdu ;*
OdpowiedzUsuńpyszny owsiany poranek ;D
Kurcze, to skoro Ty się zapisujesz to ja może też się odważę? ._.
OdpowiedzUsuńGorzej z kasą...no bo, wiesz sama, noo :<
Mam to samo z jogą, jakoś w domu no nie wiem ... Ale myślę nad zajęciami :)
OdpowiedzUsuńowsianka z cukinią <3
OdpowiedzUsuńto mam nadzieję, że pochwalisz się w późniejszym czasie zdjęciami :)
OdpowiedzUsuńudanego wyjazdu :)
Cudowna <3 Przyjemności! :)
OdpowiedzUsuńTrochę ciężko mi wyobrazić sobie smak cukinii z truskawką. Może warto spróbować. Trójmiasto jest fajne, miłego pobytu życzę :)
OdpowiedzUsuń