poniedziałek, 29 lipca 2013

58




A kto zgadnie z czego wykonane są placki nie patrząc na podpis? :)


 Placki z kalafiora w curry z serkiem wiejskim


Bo zostały mi z obiadu. Obiadów. Jadłam je raz na obiad z Mamą, raz sama i jeszcze zostały, tyle ich było! Ale są pyszne i w sam również na śniadanie czy kolację. 
Mojej Mamy koleżanka wczoraj w słońcu na swoim termometrze odnotowała 50 stopni! Dacie wiarę?! Dzisiaj jest już 33 w cieniu u mnie. Ja, oprócz krótkich wyjść z pieskiem na dwór, nie wynurzałam się wczoraj z domu. A już przy tych krótkich wyjściach myślałam, że się palę. Dopiero wieczorem poszłam z psem na długi spacer wynagradzając mu wcześniejsze krótkie wyjścia. Tak też chyba zrobię i dzisiaj. Nie to, że nie lubię ciepła, bo lubię bardzo i bardziej narzekam na zimę niż na upały, ale po prostu nie mam ochoty się spiec albo dostać udaru słonecznego :D Ewentualnie odwiedziłabym w końcu basen.
Pozostając w temacie mojego wiernego towarzysza, bo gdzie się nie ruszę tam on za mną i leży jak najbliżej. Kochany:



Jak sobie radzicie z orzeźwianiem siebie w takie upały? Ja wczoraj zrobiłam lodowy deser z domowych lodów jogurtowych i owoców:


5 komentarzy:

  1. ooo z kalafiora, pysznie i zdrowo - podobaja mi się :)
    a taki smaczny deser bym teraz zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Placuszki z kalafiora są bardzo pyszne :D Ja wczoraj dla ochłody zrobiłam jogurt mrożony z owocami

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj myślałam o tych placuszkach :)

    Jak sobie radzę ? W miarę lekkie jedzenie, woda z cytryną ( nie ma nawet mięty w sklepach już ) i wiatrak :(

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadłam, zgadłam, zgadłam! :D ale pysznie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń