niedziela, 28 lipca 2013

57 owsianka, jak deser

 Jogurtowy deser owsiany

Gdy duchota osiadająca na powiekach, w nozdrzach i dłoniach budzi mnie rano, wiem tylko, że potrzebuję czegoś chłodnego. Od zaraz! Czasem na przekór sobie, a raczej tej duchocie, wypiję jeszcze herbatę. Naprawdę. Potrafię wypić herbatę w to gorąco. Ja kocham herbatę i nie przeżyję dnia bez chociaż jednego kubka. Czasem piję rano, czasem wieczorem, gdy parność powietrza trochę ustępuję z obezwładnieniem. Po takiej porannej herbatce mam jeszcze bardziej ochotę na zimne śniadanie. Miałam ochotę wypróbować coś nowego, coś co zalega w zakładkach pt "przepisy do wypróbowania". Padło na zimny deser w formie owsianki zainspirowany TUTAJ. Deser lekki jak piórko i pyszny jak ptasie mleczko. Szkoda nazwać to tylko owsianką. Niestety nie posiadałam w lodówce jogurtu greckiego, a wieczorem nie miałam już gdzie pójść do sklepu, więc wprowadziłam trochę zmian, a i tak było pyszne i kremowe, i wcale nie smakowało jak typowa owsianka jogurtowa, czego się obawiałam. Z dodatkiem truskawek (który także przyczyniły się do nadania smaku, bo przez noc nadały lekko swojego własnego smaku), bo wczoraj na targu dorwałam trochę tańsze truskawki. Były słodziutkie i soczyste, paradoksalnie lepsze niż te w sezonie! :o


JOGURTOWY DESER OWSIANY
(1 porcja)

4 łyżki płatków owsianych
wrzątek
4 kopiaste łyżki jogurtu naturalnego/greckiego
1 białko
2 łyżeczki cukru trzcinowego
garść truskawek (lub innych owoców)

Płatki owsiane wymieszane z cukrem zalewamy wrzątkiem do poziomu płatków i odczekujemy około 10 minut. Płatki mają wchłonąć całą wodę i zrobić się gęste. Po tym czasie dodajemy jogurt naturalny i mieszamy. Białko jajka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do owsianki łyżką i delikatnie mieszamy. Na koniec wsypujemy pokrojone na mniejsze części ulubione owoce, jeszcze raz mieszamy, przykrywamy naczynie, w którym umieściliśmy nasz deser i przekładamy na noc do lodówki. Rano mamy gotowe, zimne śniadanie. 









Obrazek - cała prawda! 
A czy macie swoje, albo znacie jakieś dobre przepisy na mrożoną herbatę? Może to uratuje mnie od ugotowania się przez herbaciane uzależnienie :)

11 komentarzy:

  1. Nie żeby cos, ale to bardzo ubogi plagiat tych dwóch przepisow:
    http://poranne-zamotanie.blogspot.com/2013/07/311-siodme-niebo.html
    http://relishmeals.blogspot.com/2013/07/375-wednesday-zasmakowaam-nieba.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ drogi anonimku, to nie jest plagiat, przepis z poranne-zamotanie był dla mnie inspiracją, a ze składników, które znalazłam wieczorem w lodówce zrobiłam swoją wersję :)
      Także życzę Ci czytania ze zrozumieniem i znalezienia sobie ambitniejszego zajęcia od wymyślania sobie powodów do przyczepiania się do ludzi w komentarzach na blogach :)

      Usuń
    2. nie starajmy się zrozumieć wrednych anonimków,nie da się...

      pzdr,kasia

      Usuń
    3. dżizas, przecież jest podany odnośnik do inspiracji :) ludzie, dajcie na luuuz...
      ostatnio jadłam go z malinami, z truskawkami musi być równie pyszny :) tylko, że już nie mogę ich znaleźć :(

      Usuń
  2. Śniadanie w sam raz na tą pogodę :) Pewnie przez chwilę było chłodniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowo, pożywnie i smacznie :) Zrobię taką na śniadanko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wolę gorącą aromatyczną herbatę. Nawet w taki upał jak dziś, naprawdę bardziej mi smakuje filiżanka ciepłej czarnej herbaty niż mrożone nie-wiadomo-co.

    OdpowiedzUsuń
  5. to śniadanie wyląduje u mnie jutro na stole! inspiracja wprost dla maniaków jogurtów czyli dla mnie!

    pzdr,kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zamiast mrożonej herbaty wolę kawę :)
    co do owsianki to jest świetna , szczególnie na te upały ! pychotka ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo.. tez lubię takie owsianki-na upał w saaam raz!

    OdpowiedzUsuń