Rano zjadłam waniliową owsiankę, po prostu waniliową owsiankę. Była pyszna. Płatki owsiane kryją w sobie magię smaków same w sobie. Z dodatkiem wanilii - magia w magii. A może to tylko ten dzień? Magiczny dzień, w którym nie mogą pojawiać się nie magiczne rzeczy. Pociąg był przepełniony, ale siedziałam, z laptopem na kolanach i słowami, zdaniami scenariusza na zaliczenie do szkoły. Jestem już po fryzjerze, mam prostą fryzurkę, ale jeszcze makijaż i strój dopełni całą stylizację. Na pewno chcę zrobić sobie zdjęcie. A gdzie modelki przesiadują w wolnym czasie? W kawiarni! A w jakiej najlepiej? W Starbucksie! No może to nie taka tradycja, ale zauważyłam, że częstość.
Z malinową caffe latte przesiaduję, za oknem grupa ludzi robi strajk, albo tylko tak stoją w koszulkach i z flagami na patykach z napisami "solidarność" i trąbią trąbkami? Świeci słońce i jest mi dobrze. Wyjadam łyżeczką z kawy pozostałą piankę, bo to takie moje małe dziwactwo. Uwielbiam piankę z kawy, to przecież żal i marnotrawstwo ją wyrzucić. A najważniejsze, że w tym wszystkim spełniam dziś marzenia coraz bardziej. Jeszcze nie tak dawno byłam od tego dalej niż dzisiaj, a dzisiaj? Będę szła w pokazie. Nowe doświadczenia, które wróżą tylko powodzenie. Jeszcze przyjdzie czas na agencję i kontrakt. Jeszcze przyjdzie czas na wszystko, jeszcze jestem młoda, jeszcze nadrobię stracony czas, będę wysoka, będę szczęśliwa. Może jeszcze w te wakacje?
Muszę ogarnąć autobus na miejsce pokazu, muszę ogarnąć chodzenie w szpilkach, a przy tym pewność na twarzy, machanie rękoma i kręcenie tyłkiem. Ok, to przecież tylko kilka rzeczy na raz przy stresie i tremie. Co to dla mnie, prawda? Myślę, że to nie takie straszne jak to malują, zwłaszcza, że mnie prowadzi największa życiowa pasją, a niektórzy nawet mówią, że jestem stworzona do tego świata, bo za szybko perfekcyjnie rozumiem wszystko to co jest byciem dobrą modelką - mimika, poruszanie, zachowanie, własne zdanie. Wierzę, że mają rację.
Pamiętajcie o kciukach! Od 14, bo od wtedy mam próby i przymiarki.



Też zawsze wyjadam piankę :>
OdpowiedzUsuńna tych zdjeciach zdecydowanie nie wygladasz na szczesliwa... :(
OdpowiedzUsuńnaprawdę byłam mocno szczęśliwa, tylko nie chciałam tak się śmiać w kawiarni do laptopa :D
UsuńZ niecierpliwością czekam jak się dalej losy potoczą !
OdpowiedzUsuńMasz racje, kawiarnie to chyba tradycja, idąc tam teraz już powoli możesz zacząć się czuć jak wiesz, taka prawdziwa :D Dołączasz powoli do tej elity :3
wow, to jest twarz prawdziwej modelki!
OdpowiedzUsuńtrzymam za Ciebie kciuki:*
Orety, dziękuję Ci :)
UsuńTeż uwielbiam piankę z kawy.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że poszło Ci świetnie:)
powodzenia :) ciesz się adrenaliną, super uczucie :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że poszło super !!
OdpowiedzUsuńjesteś prześliczna ;*
nie ma to jak Starbucks <3
Brawo! Trzeba realizować swoje marzenia. Mnie tylko trochę uśmiechu brakuje na Twojej ślicznej twarzy:)
OdpowiedzUsuń