Parujący, gorący sos malinowy. Owsianka, na najlepszym w świecie jogurcie naturalnym, dopiero co wyjęta z lodówki. Ciepłe mleko gdzieś tam obok na kuchennym blacie, które wciąż przepraszam za pominięcie przy zdjęciach, nie specjalnie przecież nigdy nie pamiętam, by kubek z mleczkiem dołączyć do fotografii chociaż skromnie. A to wszystko z jakąś nutą magii. Magii lata i smakowych oksymoronów. Słodko-kwaśno, ciepło-zimno. I te maliny jak z lata, pierwsze w tym roku, pierwsze od kilku lat, bo paradoksalnie nie lubowałam się kiedyś w malinach. Żeby było dziwniej - owsianki raczej też bym nie przełknęła.
Nocna owsianka na jogurcie naturalnym z gorącym sosem malinowym (słodzony miodem i lekko podkwaśniony sokiem z cytryny)
(Night oatmeal with natural yoghurt with hot raspberry souce)
Wiecie, że to moja kolejne ulubiona owsianka? Ja wiem, łatwiej byłoby mi wymienić te, które ulubionymi nie są. Ale czy istnieją wogóle takie? ;)
---
Magia zdarzeń. Jutro pokaz. Pierwszy w życiu. Nie zapomnijcie trzymać kciuków, bardzo proszę.
Mniam, wyobrażam sobie tą zimną owsiankę otuloną ciepłem malinek. Mniam :)
OdpowiedzUsuńOwsianka to owsianka! Każda najlepsza, ulubiona i niezastąpiona:)
OdpowiedzUsuńBędę trzymać kciuki :*
OdpowiedzUsuńTa owsianka chyba też byłaby JEDNĄ z moich ulubionych:)
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńKażda owsianka jest tą najlepszą! :)
OdpowiedzUsuńO, jaki pokaz? :) Oczywiście, że będę trzymać kciuki :)
Pokaz mody w ramach gali studentów fashion designer. :) Dziękuję za kciuki!
UsuńMalinykocham odkad pamietam, a ta owsianka owsianka prezentuje sie rewelacyjnie! ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam mocno !
OdpowiedzUsuńAle mi smak narobiłaś tymi malinami !
Pyszna;)
OdpowiedzUsuńBędziemy, z całych sił !
OdpowiedzUsuńPokaż potem jakieś zdjęcia czy coś co tam będziesz miała :)
Piona, bo ja do dzisiaj za malinami nie przepadam :D
Będziemy trzymać, bardzo mocno !!!! Pokaż potem jakieś zdjęcia czy co tam będziesz miała :)
OdpowiedzUsuńI piona co do malin, z tym że ja ich do dzisiaj nie trawię :D
Własnie mam w planach lodówkową owsiankę :) Tylko jeszcze niewiem jaką. Chciałam wypróbować chyba z kefirem. Ale ta twoja prezentuję się tak pysznie <3
OdpowiedzUsuńJa nie lubię kefiru, ale na jogurcie polecam z całą odpowiedzialnością :)
UsuńTrzymam!
OdpowiedzUsuńJa też nie mam ulubionej owsianki, każda jest pyszna :)
Mniam :) Cudnie uchwycona para :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie wiem czy tak cudnie, pewnie mogłoby być lepiej, ale dziękuję, uczę się :)
Usuń:*
OdpowiedzUsuńSuper, jak robisz taką owsiankę? Tak się składa, że ostatnio owies jem bardzo często.
OdpowiedzUsuńNa mleku sojowym, na jogurcie nigdy nie próbowałam. Twoja wygląda pysznie. Pozdrawiam
chyba spróbuję też owsianki na samym jogurcie, pokusiłaś mnie !! i do tego gorący sos malinowy -no cudownie <3
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki ;*
OdpowiedzUsuńjuż po pierwszym rzucie oka wydawało m się, że to sos malinowy. Ależ to musiało być rewelacyjne śniadanie :)
OdpowiedzUsuń