piątek, 23 sierpnia 2013

74

Sopot widziany z wyżyn

Trochę bawię się aparatem.



 I trochę mnie.



Brakuje mi tu tylko morza. 
Jednak jego cudowne oblicze pokażę Wam jutro. Po całym dniu chodzenia jestem padnięta i już nie mam ochoty nawet przesyłać nowych zdjęć na komputer. Dziś była Gdynia, dużo Gdyni i przede wszystkim dużo chodzenia. Trasa Gdynia Orłowo - Gdynia Główna na nogach wcale, a wcale nie jest tak blisko. Ale nie żałuję! Wczoraj za to caaały Sopot przeszliśmy (chyba)! Jadłam pierwszy raz w życiu zupę rybną i pierwszy raz w zyciu herbatą okazała się być sama gorąca woda.
Jest pięknie i fajnie. Lubię tu być. Są tu najlepsze ryby na świecie i wspaniały bio sklepik, w którym już zdążyłam zakupić bio musli i syrop daktylowy! :)

 A na śniadanie: jajecznica ze szczypiorkiem i żółtym serem


Jutro następny aktywny dzień.

5 komentarzy:

  1. jajecznica i szczypiorek a do tego świeży chlebek i nic więcej nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę dużo pozytywnej energii:) świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma to jak jajecznica ze szczypiorkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. piekna,usmiechnieta dziewczyna:)

    OdpowiedzUsuń