Mój brzuch to ostatnio wielki kłębek bólu. Nie wiem już co mogę i co powinnam jeść, ale po płatkach brzuch mnie nie boli, więc znowu je jem. A wracając na chwilę do bananów w tym sezonie letnich owoców, o których trochę zapominam rzucając się w wir najpierw na truskawkowy, potem na jagodowy, malinowy, czy borówkowy i śliwkowy - wkomponowanie w to banana było jak najbardziej trafne - chyba idealne połączenie dla czekoladowo-karmelowych płatków.
Mleko bananowe to po prostu:
3/4 szklanki mleka
jeden średni banan (najlepiej bardzo dojrzały)
I prostotą się kierując: Wszystko razem dokładnie zblenderować.
Wczoraj jednak pojechałam na sesję, całkiem inną, całkiem spontaniczną, ale myślę, że i tak bardzo dobrą, więc nie żałuję, a straconą na pewno odrobię. Nie mogę doczekać się efektów. Jak zwykle. Ale nigdy nie poganiam fotografów, bo wiem, że praca nad dobrymi fotografiami może zabrać trochę czasu.
A TUTAJ zapraszam na przepyszne domowe, słodkie pierogi.
Jak myślicie, ile czasu jeszcze będą jagody?

mleko bananowe wydaje się rzeczywiście idealnie pasować do tych płatków ;-)
OdpowiedzUsuńmleko bananowe na pewno pyszne, też chętnie zrobię :)
OdpowiedzUsuńa na pierożki zaraz wpadnę na drugiego bloga ;)
Oj wydaje mi się ,że już niedługo mogą się skończyć
OdpowiedzUsuńprosto a pysznie!;)
OdpowiedzUsuńTeż się zastanawiam nad tym jak długo będą jagody. Myślę jednak, że te dni są już policzone :) Trzeba się zaopatrzyć i czekać kolejny rok :) Mleko bananowe bardzo dobry pomysł :)
OdpowiedzUsuńAj low ju, Dżej ♥
OdpowiedzUsuń