wtorek, 9 lipca 2013

50/ adieu!

 Truskawkowa kasza manna wymieszana i podana z masłem orzechowym i truskawkami 


Jadłam dziś najlepsze masło orzechowe
jest z produkcji BIO, 
jest totalnie mocno i naturalnie orzechowe
jest mocno crunchy (ma w sobie pokrojone orzeszki, które widać gołym okiem, nie to co te inne crunchy, niby chrupiące, ale jednak słabo),
 nie jest przesadnie tłuste ani przesadnie słone


***
Połowa setki wybiła.
Już jutro mnie tutaj nie będzie.
Dzisiaj pakowanie i ostatnie przygotowania. Ostatni relaks w domu, może film, ładowanie aparatu, iPoda, komórki, pyszny obiad i kolacja. Poczytam książkę, pobędę z Mamą.
Będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze. Tylko taka opcja może być brana pod uwagę względem tak wielkiej pasji. Tej myśli postaram się trzymać wypierając wszystkie inne, te nachalne i nie moje. Jeśli jednak spotka mnie rozczarowanie - znaczyłoby to, że pomyliłam się co do pasji i nie jestem na nią wystarczająco silna. Do tej pory byłam i czuję całą sobą, że będę. Także o co ja się martwię? A na przystanku w Krakowie będzie czekać mnie mała niespodzianka. Spodziewana i chwilowa, ale szczęśliwa i kochana (nie)spodzianka.
Mam nadzieję, że wrócę z dużą fotorelacją, uśmiechem, zadowoleniem, doświadczeniem i wieloma zdjęciami rozbudowującymi moje portfolio.
Adieu! 


9 komentarzy:

  1. A się dzisiaj zastanawiałam, czy kupić to masło, czy nie ;) Chyba jednak to zrobię :D
    Podoba mi się kolor tej kaszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie jedziesz Kochana? a w Krakowie spotkasz się z N.? udanej podróży !! ;-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasza manna górą ! :) U mnie też dziś była truskawkowa kasza manna na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja właśnie słyszałam, że to z Rossmana jest ohydne. ale jak widać, każdy ma inne zdanie :) moje ulubione to jednak domowe! :)
    a truskawki świetnie łączą się z masłem orzechowym <3

    OdpowiedzUsuń
  5. najlepsze połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. tego masła akurat nie lubię, ale za to ta manna pychota ! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. masz truskawkową mannę, jest też masło orzechowe... i chyba nie zawaham się ich użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam to masełko, jest jaśniutkie i cudownie chrupie <3 Można je jeśc łyżeczką i się nie krztusić (tak jak ja :P)

    OdpowiedzUsuń