Owsianka z jajkiem podana z gorącymi truskawkami i orzechami fistaszkami
(Egg oatmeal served with hot strawberries and peanuts)
Owsianka z jajkiem czyli owsianka z koglem-moglem, czyli szybkie w przygotowaniu kremowe cudo owsiane, w smaku, w którym ciężko byłoby doszukać się prawdziwego smaku jajka. Nie od dziś przecież wiem, że z owsianką wszystko smakuje lepiej.
W początkach mojego uwielbienia owsiankami robiłam już taką, ale wtedy dosyć nieumiejętnie i za byle jak, by była pełna kremowej esencji smaku. Teraz wiem, że tą owsiankę trzeba powtarzać częściej. O wiele częściej.
Jak zrobić idealnie kremową owsiankę z jajkiem?
- 4 łyżki płatków owsianych
- szklanka mleka
- jajko
- pół łyżeczki miodu
- orzechy i truskawki opcjonalnie do podania
Płatki zalewamy na noc mlekiem i rano gotujemy do pożądanej gęstości, albo, bez zalewania na noc, robimy to wszystko rano po prostu o kilka minut dłużej. Jajko ubijamy z miodem, albo ewentualnie roztrzepujemy widelcem, ale musi to być zrobione bardzo dokładnie i porządnie. Kiedy owsianka nabierze odpowiedniej konsystencji ściągamy ją z gazu i wlewamy jajo, od razu mieszając. Wracamy z owsianką na gaz i cały czas energicznie mieszając podgrzewamy ją jeszcze przez około pół minutki.
Orzechy wspaniale się tu komponują. Truskawki też. Ale orzechy bardziej.
Dobrze jest tak czasem znienacka w dobrym towarzystwie przeprzeprzemoknąć. Na rowerze, z kamerą, podczas mojego nieumiejętnego kręcenia filmu. Ze śmiechami, wygłupowymi bakstejdżami, mokrym tyłkiem od siedzenia w deszczu na ziemi i jeździe w ulewie zamazującą obraz drogi przed oczami. Przemokłam. Od stóp do głów, chociaż miałabym ochotę stwierdzić, że nawet bardziej. Nawet pod płaszczem wszystkie ciuchy były mokre. I pomimo przeszywającego zimna i oblepiającej mokrości, byłam z koleżanką taka roześmiana, że aż nie wierzę, że to byłam ja. Kocham wczorajszy dzień! :)

codziennie uczę się czegoś nowego o tych owsiankach :)
OdpowiedzUsuńWiosenny/letni deszcz potrafi być przyjemny :)
OdpowiedzUsuńOwsianka z jajkiem to coś, czego jeszcze nie jadłam. Czas wypróbować :)
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do Liebster Blog :*
Usuńowsianka z jajkiem na mojej liście, po twoim wpisie na pewno zrobię - pysznie wygląda *-*
OdpowiedzUsuńoby więcej takich dni w Twoim życiu ;)
OdpowiedzUsuńnigdy nie jadłam koglu-moglu, ale myślę, że w owsiance by mi posmakował, bo jak napisałaś: "z owsianką wszystko smakuje lepiej"! :)
OdpowiedzUsuńMi kogel-mogel za bardzo nie smakował, ale kto wie, może w takiej wersji bylby calkiem niezły? Muszę kiedyś sprobowac :)
OdpowiedzUsuńJa również bardzo polubiłam jajeczne owsianki :D
OdpowiedzUsuńOstatnio byłam na rowerze po burzy.
OdpowiedzUsuńTak się własnie uparłam, a jak wracałam to tak przemokłam.. nie było na mnie żadnej suchej nitki :D
Takie sytuacje są najfajniejsze ;) Można przemoknąc, ważne że ciepło i duuuużo śmiechu ;)
OdpowiedzUsuńkogel mogel to moja zmora! zawsze mnie przerażał ten deser, a brat go uwielbiał, więc często w soboty pojawiał się u nas w domu. musiałam zadowolić się ciastkami ;)
OdpowiedzUsuńKlasycznie i smacznie ;)
OdpowiedzUsuń