piątek, 31 maja 2013

15/ owsiankowy kogel mogel

Owsianka z jajkiem podana z gorącymi truskawkami i orzechami fistaszkami
(Egg oatmeal served with hot strawberries and peanuts)


Owsianka z jajkiem czyli owsianka z koglem-moglem, czyli szybkie w przygotowaniu kremowe cudo owsiane, w smaku, w którym ciężko byłoby doszukać się prawdziwego smaku jajka. Nie od dziś przecież wiem, że z owsianką wszystko smakuje lepiej.
W początkach mojego uwielbienia owsiankami robiłam już taką, ale wtedy dosyć nieumiejętnie i za byle jak, by była pełna kremowej esencji smaku. Teraz wiem, że tą owsiankę trzeba powtarzać częściej. O wiele częściej. 

Jak zrobić idealnie kremową owsiankę z jajkiem?
Owies o porankuPrzepis (1 porcja)
- 4 łyżki płatków owsianych
- szklanka mleka
- jajko
- pół łyżeczki miodu
- orzechy i truskawki opcjonalnie do podania

Płatki zalewamy na noc mlekiem i rano gotujemy do pożądanej gęstości, albo, bez zalewania na noc, robimy to wszystko rano po prostu o kilka minut dłużej. Jajko ubijamy z miodem, albo ewentualnie roztrzepujemy widelcem, ale musi to być zrobione bardzo dokładnie i porządnie. Kiedy owsianka nabierze odpowiedniej konsystencji ściągamy ją z gazu i wlewamy jajo, od razu mieszając. Wracamy z owsianką na gaz i cały czas energicznie mieszając podgrzewamy ją jeszcze przez około pół minutki. 
Orzechy wspaniale się tu komponują. Truskawki też. Ale orzechy bardziej.



Dobrze jest tak czasem znienacka w dobrym towarzystwie przeprzeprzemoknąć. Na rowerze, z kamerą, podczas mojego nieumiejętnego kręcenia filmu. Ze śmiechami, wygłupowymi bakstejdżami, mokrym tyłkiem od siedzenia w deszczu na ziemi i jeździe w ulewie zamazującą obraz drogi przed oczami. Przemokłam. Od stóp do głów, chociaż miałabym ochotę stwierdzić, że nawet bardziej. Nawet pod płaszczem wszystkie ciuchy były mokre. I pomimo przeszywającego zimna i oblepiającej mokrości, byłam z koleżanką taka roześmiana, że aż nie wierzę, że to byłam ja. Kocham wczorajszy dzień! :)

13 komentarzy:

  1. codziennie uczę się czegoś nowego o tych owsiankach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosenny/letni deszcz potrafi być przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Owsianka z jajkiem to coś, czego jeszcze nie jadłam. Czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. owsianka z jajkiem na mojej liście, po twoim wpisie na pewno zrobię - pysznie wygląda *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. oby więcej takich dni w Twoim życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie jadłam koglu-moglu, ale myślę, że w owsiance by mi posmakował, bo jak napisałaś: "z owsianką wszystko smakuje lepiej"! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi kogel-mogel za bardzo nie smakował, ale kto wie, może w takiej wersji bylby calkiem niezły? Muszę kiedyś sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również bardzo polubiłam jajeczne owsianki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio byłam na rowerze po burzy.
    Tak się własnie uparłam, a jak wracałam to tak przemokłam.. nie było na mnie żadnej suchej nitki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie sytuacje są najfajniejsze ;) Można przemoknąc, ważne że ciepło i duuuużo śmiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kogel mogel to moja zmora! zawsze mnie przerażał ten deser, a brat go uwielbiał, więc często w soboty pojawiał się u nas w domu. musiałam zadowolić się ciastkami ;)

    OdpowiedzUsuń