Omlet ciasteczkowy z jogurtem naturalnym i dżemem truskawkowym ; bawarka.
(Cookie omelette with natural yoghurt and strawberry jam ; bavarian tea)
Pycha. Pycha. Pycha.
---
Nieumiejętność wyrobienia się na czas sięga u mnie już granic. Nawet wstanie o 8 dzisiaj nie pomogło. Nawet zrezygnowanie z sobotniego, porannego posta na blogu. Biegłam jak głupia i gdyby nie bardzo wymagający i marudzący pan przede mną w punkcie ksero, w którym musiałam wydrukować pewien formularz, zdążyłabym! Na szczęście nic się nie stało. A teraz padam z nóg. To był intensywny poranek, lecz jestem zadowolona. Fizyczne zmęczenie przecież jest dobre. Przecież to lubię! A wracając do głównego tematu...
Ten jest najmocniej pachnącym jaki robiłam. Pachnie... kremowymi śmietankowymi lodami z mascarpone. Choć w składnikach nie ma lodów, ani mascarpone... Trzeba jednak powiedzieć, że nie tylko zapach to jego atut - smakuje przecież równie wspaniale. Trzeba spróbować!
Na jedną porcję ciasteczkowego omleta potrzebujemy: 2 jajka XS (lub jedno duże), 3 ciastka belVita (użyłam mlecznych) i jedną łyżkę mleka. Opcjonalnie dżem i jogurt, jak u mnie, albo owoce, masło orzechowe, nutella, cokolwiek lubicie.
Ciasteczka dokładnie kruszymy (ja zrobiłam to w mielniczku, ale wcale nie jest to konieczne, można włożyć do woreczka i "ugniatając" czymś rozkruszyć). Jajka blenderujemy z rozkruszonymi ciastkami, oraz mlekiem. Smażymy na masełku z obu stron. Omlet, o dziwo, bo jak żaden inny, fantastycznie się przewraca!

Bardzo ciekawy pomysł. Drugie zdjęcie od końca zdecydowanie przekonuje mnie do spróbowania. Omlet wygląda tak puszyście i delikatnie. Zapisuję przepis. :)
OdpowiedzUsuńPysznie! Uwielbiam takie śniadania :)
OdpowiedzUsuńwygląda genialnie, no i zdjęcie z łyżeczką powala ;) Zrobię ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł. To zdjęcie w przekroju podoba mi się najbardziej:)
OdpowiedzUsuńsuper! omlet z ciasteczek *-* akurat mam je w domu ;) pyszny pomysł !
OdpowiedzUsuńudanego weekendu ;*
Ciasteczkowy omlet!!! I jak ślicznie podany^^ Świetny pomysł;P
OdpowiedzUsuńCo za pomysł! świetny *.*
OdpowiedzUsuńjuż wyobrażam sobie ten smak, zapisuję przepis :D
Cudownie wyglądają! Zaserwujesz mi kiedyś takiego naleśnika? :)
OdpowiedzUsuńOmleta! Chociaż w sumie... w smaku jest nawet bardziej naleśnikiem.
UsuńZaserwuję, z chęcią :)
Na prawdę podoba mi się ten pomysł :) zrobię taki z ricottą.
OdpowiedzUsuńZaskakujące i niespotykane naleśniki! Muszę kupić te ciastka :)
OdpowiedzUsuńKupuj i zrób sobie takiego omleta (to nie naleśnik!) :)
UsuńWow, nie myslałam, że z ciastek można zrobić naleśniki. Super!
OdpowiedzUsuńTo jest omlet. Złożony jak naleśnik i może w smaku nawet bardziej jak naleśnik niż omlet, ale jednak omlet. ;)
UsuńNaleśnikowy omlet! Czuję, że bym go polubiła, bo tradycyjne omlety nie tworzą ze mną dobranej pary^
OdpowiedzUsuńA ja mam taki sam kubek. O! ;) Tylko w Pl został, a szkoda, bo śliczny jest :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo puszysty i pewnie baaardzo słodki :D Czyli pyszny !
OdpowiedzUsuń