Trochę bawię się aparatem.
I trochę mnie.
Brakuje mi tu tylko morza.
Jednak jego cudowne oblicze pokażę Wam jutro. Po całym dniu chodzenia jestem padnięta i już nie mam ochoty nawet przesyłać nowych zdjęć na komputer. Dziś była Gdynia, dużo Gdyni i przede wszystkim dużo chodzenia. Trasa Gdynia Orłowo - Gdynia Główna na nogach wcale, a wcale nie jest tak blisko. Ale nie żałuję! Wczoraj za to caaały Sopot przeszliśmy (chyba)! Jadłam pierwszy raz w życiu zupę rybną i pierwszy raz w zyciu herbatą okazała się być sama gorąca woda.
Jest pięknie i fajnie. Lubię tu być. Są tu najlepsze ryby na świecie i wspaniały bio sklepik, w którym już zdążyłam zakupić bio musli i syrop daktylowy! :)