Ostatnio znowu sypiam coraz gorzej. Boli mnie gardło. Jest mi zimno, momentami przerażająco, jak to w chorobowych stanach (i pomyśleć, że to ja ze zdziwieniem patrzyłam na ludzi chorych w wakacje i pytałam jak to możliwe, żeby być chorym w wakacje! A odpowiedź na pytanie doświadczam na własnej skórze). Mam mało sił, jestem sama w domu i cieszę się, że przynajmniej psa. Mam wczoraj pojechała, wraca jutro, a ja bez mojego wiernego towarzysza chyba bym nie wytrzymała. Zawsze ktoś szczeknie, ktoś koło nogi przejdzie, przytuli się, czy położy się obok (lub perfidnie na) mnie. Zawsze ktoś jest.
Krzątałam się w kuchni przed obiadem i krzątałam. W końcu wymyślałam coś co dzisiaj jako jedyne mi smakowało. Nie licząc kakao! Bo przy mniejszej/większej chorobie zawsze ochotę mam na kakao.
Tak więc kakao. Trochę łez, książka, internet. Spacery. Zimno. Pójdę zaraz na spacer z psem, wrócę i może oglądnę film. Zajmę czymś myśli, wyłączę świadomość. Podświadomość to wredne i głupie wynalezisko w mózgu. Przeczytajcie "W dżungli podświadomości", a potem drugą część książki, która widnieje na dolnym zdjęciu. Wredne i głupie to czasem za mało powiedziane. Właśnie dziś w bardzo negatywny sposób mnie męczy. Męczyło wczoraj. Ostatnio jej zła strona się nasila. A myślałam, że już daję radę. Że pozytywnie wierzę w siebie, a to także przynosi efekty. Narazie nie czuję nic. Nijak się czuję nie czując żadnych efektów.
Zapraszam TUTAJ!
Gdzie kupiłaś w takiej cenie tę książkę ? :)
OdpowiedzUsuńMakaron brzmi pysznie!
Ps. Oczywiście zdrowia życzę :*
Jak smakował Twój obiad :?)
OdpowiedzUsuńAle ten makaron musiał być pyszny! :)
OdpowiedzUsuńZdrowia życzę :)
Uwielbiam twory z soczewicy! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZdrowiej tam :*
OdpowiedzUsuńta książka jest świetna, przeczytałam jednym tchem ;)
OdpowiedzUsuńpyszny makaron !
Zdrówka kochana :*
OdpowiedzUsuń