Kaszka owsiana z kisielem owoce leśne i borówkami.
(Oat groat with jelly berries and bilberry)
Kaszę ugotowałam klasycznie na mleku według instrukcji na opakowaniu. 15g proszku kisielowego (około 2 łyżki) wsypałam do szklanki i zalałam wrzątkiem do połowy, po czym energicznie mieszałam do dokładnego zgęstnienia. Gdy kasza była gotowa i miała odpowiednią konsystencję, ściągnęłam ją z gazu i na boku dodałam kisiel chwilę mieszając. Kasza gęstnieje wtedy jeszcze bardziej. Udekorowałam borówkami idealnie pasującymi do smaku kisielu.
Pysznie gęsta i kremowa!
A wyszła z pomysłu na to by do owsianki dodać kisiel, gdy Mama kupiła zapas różnych fajnych kiśli (kisielów?). Jakimś cudem jednak nie dopilnowałam braku płatków owsianych (po które zaraz pobiegnę do sklepu), ale czy kasza owsiana nie może mieć jednak dużo wspólnego z owsianką?
Kiedys u Ciebie był przepis na omlet sernikowy... mozesz go jeszcze raz podać?
OdpowiedzUsuńProszę bardzo, niedługo też omlet na pewno wróci na bloga i przepis się zapisze :)
UsuńDuuuża porcja (u mnie z tego były dwie):
-2 jajka
-150g twarogu
-1 łyżka miodu
-1 czubata łyżka mąki pełnoziarnistej
-1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
Twaróg miksujemy z jajkami do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy miód, mąkę i proszek do pieczenia i znowu dokładnie miksujemy. Na patelni rozgrzewamy odrobinę masła i wylewamy masę. Smażymy na małym ogniu około 4-5 minut po czym przewracamy na drugą stronę. Co, szczerze mówiąc, jest trudne przy takim grubaśnym omlecie. Ja zrobiłam to metodą z patelni na patelnię, bo bałam się, że inaczej mi się rozleci. Dosmażamy kilka minut, przekładamy na talerzyk i dla urozmaicenia dodajemy ulubione dodatki, jeśli chcemy, ale i bez nich smakuje wspaniale.
Borówki <3 Uwielbiam kaszę owsianą, moja ulubiona chyba :) Tylko ja właśnie chyba robię gęstszą, albo Ty masz jakąś inną ^^
OdpowiedzUsuńKusisz tą kaszą :)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo apetycznie, dawno nie jadłam kisielowych specjałów.
OdpowiedzUsuńUwielbiam borówki... Tylko czekam na te bardziej polskie na wagę :)
OdpowiedzUsuńchcę tę kaszę :( nigdzie jej nie widziałam :( ale mam pomysł! przyjedź do mnie z nią i mi ugotujesz, co? ^^
OdpowiedzUsuńZ miłą chęcią! A skąd jesteś? :)
Usuńbiała podlaska :D jeśli w ogóle słyszałaś o moim mieście :D zapraszam, zapraszam! i od razu też zrobisz mi omleta sernikowego, o! haaah, wykorzystam Cię do granic możliwości ^^
UsuńEj, Ty, ja się tak nie bawię, chcę do Ciebie w tym momencie :(((
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc nigdy nie spotkałam się z kaszą owsianą, a już od dawna się na nią czaje !
OdpowiedzUsuńGdzie można kupić taką kaszę?
OdpowiedzUsuńCiągle mnie zachwycasz tą kaszą. Nigdzie jej u mnie nie ma. :/
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę wreszcie zrobić owsiankę z kisielem. Z borówkami jeszcze w tym roku nie jadłam :)
OdpowiedzUsuńja bardzoo lubię kisielowe owsianki, ta kasza pewnie równie pyszna !! ;) muszę też sobie ją kupić ;D
OdpowiedzUsuńKisielów kisielów :D Jak brałam udział w konkursie i uczyłam się takich dziwnych odmian, to też byłam zdziwiona, ale kisielów :D
OdpowiedzUsuńSwoją drogą pierwszy raz widzę coś takiego, muszę wypróbować, pycha :) !